»Myśl ks. Bosko

Lepsza odrobina hałasu od gniewnego i podejrzanego milczenia.

czytelnia

Francesco Motto
Trzy kroki do poznania Księdza Bosko

dodano: 14 listopada 2011

kategorie: ks. Jan Bosko

“Historia jest rzeczą zbyt ważną, aby pozostawić ją jedynie w rękach historyków” – pisałem w lutym 1983 r. na stronie ANS. Zdała sobie z tego sprawę także ostatnia Kapituła Generalna (2008), która opatrzyła tytułem “Zacząć na nowo od Księdza Bosko” pierwszą grupę tematyczną. Teraz powraca do tego zdecydowanie Przełożony Generalny, który zachęca, aby pierwszy rok trzylecia przygotowania do dwustulecia urodzin Ks. Bosko (2011-2012) cały był skoncentrowany na poznaniu jego historii (natomiast dwa następne: na poznaniu jego pedagogii (2012-2013) i jego duchowości (2012-2013).

 

Pozostaje jednak pytanie: jakiego Ks. Bosko? Zważywszy na to, że istnieją dziesiątki zdjęć w książkach, czasopismach, gazetach, kasety video, filmy, fiction. Przełożony Generalny w prezentacji Wiązanki 2012 dokonał swojego wyboru: “Ks. Bosko historii i w historii swojego czasu”, jako że podejście do Ks. Bosko, dokonane za pomocą metod właściwych badaniu historycznemu, doprowadziło nas do lepszego zrozumienia i oceny jego wielkości ludzkiej i chrześcijańskiej, jego genialnej skuteczności działania, jego przymiotów wychowawczych, jego duchowości, jego dzieła, w pełni zrozumiałego tylko wtedy, gdy jest głęboko zakorzenione w historii społeczeństwa, w którym żył”. Moim zdaniem salezjanie powinni w tym względzie uczynić trzy kroki naprzód.

 

Przede wszystkim powinni na nowo odwołać się do źródeł oryginalnych, pewnych, to znaczy autentycznych tekstów Ks. Bosko, jego pism, wydanych przez niego i przez jego synów, on-line lub drukiem. Może być jedynie problem z wyborem, także dzięki pracy Salezjańskiego Instytutu Historycznego: najważniejsze Pisma pedagogiczno-duchowe Ks. Bosko są dostępne w wydaniu krytycznym, to samo można powiedzieć o jego Konstytucjach dla Salezjanów i Córek Maryi Wspomożycielki, o Wprowadzeniu do nich, o notach historycznych Towarzystwa Salezjańskiego, o sytuacji dyscyplinarnej na Valdocco w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, o przeszło połowie jego Listów, a także o reszcie tekstów krytycznych, opublikowanych w „Ricerche Storiche Salesiane”. W internecie są już także dostępne wszystkie „Dzieła Wydane”, tak jak w swoim czasie ukazały się w wersji anastatycznej. Przełożony Generalny, który w Wiązance 2012 zachęca do lektury i studiowania Wspomnień Oratorium (MO), z pewnością zwraca się do całej Rodziny Salezjańskiej, a zwłaszcza młodzieży i tych, którzy mają zamiar po raz pierwszy zbliżyć się do Ks. Bosko; oczywiście nie do Salezjanów, Córek Maryi Wspomożycielki, którzy tym tekstem, bardziej narracyjnym niż historycznym, bardziej pedagogiczno-duchowym niż autobiograficznym, powinni być już zafascynowani (tak jak jeszcze obecnie odbiorcy współczesnych produktów telewizyjnych, którzy z łatwością z nich korzystają). Zbyt często zapomina się, że wspaniała historia dzieciństwa  Ks. Bosko, jego młodości, jego pierwszych praktyk apostolatu na Valdocco to nie jest cały Ks. Bosko; a wręcz przeciwnie, tym bardziej, że ks. Chávez zachęca, by “go poznać jako wychowawcę i duszpasterza, założyciela, przewodnika i prawodawcę”. Zatem, biada nam, gdy zapomnimy o tematyce nieobecnej w MO: o rzeczywistym i nieidealnym Ks. Bosko z Valdocco, budowie kościoła Maryi Wspomożycielki i „fenomenie maryjnym”, który potem miał miejsce, projekcie i założeniu Towarzystwa Salezjańskiego, Instytutu CMW, Stowarzyszenia Współpracowników, kolegialności i rozszerzeniu Dzieła salezjańskiego, realizacji snu misyjnego (o czym nawet nie ma wzmianki w Konstytucjach zatwierdzonych kilka miesięcy wcześniej), seriach wydawniczych o charakterze wychowawczo-religijnym i szkolno-kulturalnym; i jeszcze – o Ks. Bosko, który wychodzi znaczenie poza “politykę Ojcze Nasz” we Włoszech, w Argentynie, jego relacjach z papieżami, Stolicą Apostolską, biskupami, zamyśle i publikacji Biuletynu Salezjańskiego, formacji współpracowników, poszukiwaniu środków finansowych, powołań… Zdumiewający dynamizm charakteryzuje dzieło salezjańskie, które Ks. Bosko stale „aktualizuje”.

 

Ale jest i drugi, ważny krok do wykonania: jest nim wyjście poza źródła – także te najbardziej pewne i wartościowe – w tym celu, aby przejść ponad tym, co te ukazują na pierwszy rzut oka, w czasie lektury epidemicznej i banalnej. Trzeba poznać idee i struktury myślowe Ks. Bosko, własne lub nabyte wartości, język, mówiony lub pisany, sposób działania i reagowania… Lektura teologiczna musi być rozbudowana o lekturę społeczną, ekonomiczną, polityczną. To, co nadprzyrodzone, musi „liczyć się” z elementami i czynnikami naturalnymi. Ks. Bosko nie jest “wyspą” w morzu swojego czasu. W tym pomagają nam badania historyków, których, dzięki Bogu, nie brakowało w ostatnim czterdziestoleciu; oczywiście, każdy z nich ma swój, specyficzny sposób podejścia do źródeł. Ograniczę się do wskazania jedynie dwóch tomów autorstwa Pietro Braido (Don Bosco prete dei giovani nel secolo delle libertà, Roma, LAS 20093), już przetłumaczonych na wiele języków, w których zawarł najlepszą część poprzednich studiów, omawia wszystkie aspekty wydarzeń historycznych i osobowości Ks. Bosko, zamieszcza duże fragmenty swoich najważniejszych tekstów. Każdy z licznych rozdziałów może być pogłębiony w oparciu o bogatą i aktualną bibliografię, uwzględniającą słynne przestrogi papieża Leona XIII: “Veritas non indiget mendaciis nostris”, a także: “Primam esse historiae legem, ne quid falsi dicere audeat, deinde ne quid veri non audeat”.

 

Trzeci krok – to lektura zagadnień o Ks. Bosko o charakterze historycznym albo każdym innym (religijnym, moralnym, dogmatycznym, politycznym, kulturalnym, ekonomicznym…) w odniesieniu do analogicznej problematyki i bieżących wydarzeń, gdy te mogą okazać się korzystne dla naszej teraźniejszości. Przełożony Generalny w Wiązance poświęca temu uważną refleksję: “Niech obraz Ks. Bosko i jego działania zostanie odtworzony z całą powagą, wychodząc od naszego horyzontu kulturowego: od złożoności współczesnego życia, od globalizacji, od trudności związanych z apostolatem, od spadku liczby powołań, od “zakwestionowania” życia konsekrowanego”.

 

Charyzmat, by użyć tutaj wielofunkcyjnego terminu, musi zostać “zreinterpretowany”, aby nie pozostał “cenną skamieniałością”. „Pytania” ze strony wspólnoty salezjańskiej, wspólnoty kościelnej, sytuacji społeczno-kulturowej nie mogą być uważane za coś „obcego” dla historii Ks. Bosko. W tym miejscu rozumiemy, że nie chodzi tutaj tylko o studiowanie założyciela, ale równie jego „synów”, to znaczy tradycji. Więcej, można powiedzieć, że to właśnie tradycja pomaga rozeznać i na nowo wyrazić w aktualnym języku „sedno” niezmiennej wartości wewnątrz koncepcji „historycznych”, zawsze uwarunkowanych środowiskiem społeczno-kulturowym, które je stworzyło. Wiedza o tym, w jaki sposób nasza przeszłość uczyniła swoimi inspiracje Ks. Bosko, jak przejęła jego motywacje i jego wybory, jak odpowiedziała na potrzeby młodzieży swojego czasu pomaga nam wejść w tzw. „hermeneutyczne koło”. Tak więc lokalna historiografia salezjańska, historia inspektorii, domów, poszczególnych współbraci, ich dzieła wychowawczego mają swoją wagę. Z myślą o Ameryce Łacińskiej Salezjański Instytut Historyczny opublikował liczne i znaczące teksty źródłowe, takie jak listy ks. Bodrato, ks. Tomarisa, ks. Lasagni, sprawozdania z wizyty ks. Albery w Amerykach na początku XX wieku i inne teksty związane z misjami salezjańskimi…

 

Kiedy historyk zrozumie, wskaże i wyjaśni kontekst, wydarzenia, przyczyny i konsekwencje – wypełnił swoje zadanie. Teraz, po jego interpretacji „historycznej” musi nastąpić ta „egzystencjalna”, która będzie polegać, na przykład, na rozważeniu pięciu punktów odniesienia i praktycznych zadań, jakie zasugerował Przełożony Generalny w Wiązance na przyszły rok. Jest to dziełem wszystkich, czyli teologów, specjalistów od duchowości, pedagogów, ekspertów w zakresie nauk humanistycznych, historyków, Kapituł Generalnych, Przełożonego Generalnego, poszczególnych współbraci, ludzi Bożych… Nikt nie jest wykluczony: Salezjanie, Córki Maryi Wspomożycielki, Współpracownicy, Byli Wychowankowie, grupy i członkowie Rodziny Salezjańskiej. I dotyczy to studiów, refleksji i wyborów nie tylko w tym pierwszym roku, ale w całym trzyleciu przygotowania do wydarzenia 2015 r.

« czytelnia

Komentarze

Ilość komentarzy: 0 dodaj komentarz »

Dodaj komentarz - pola oznaczone * są obowiązkowe



Oratorium im św. Jana Bosko w Łodzi nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii zamieszczanych na stronie.
Prosimy o wzajemny szacunek i kulturę osobistą.

na górę